Miluś

Mały Żołnierz walczący z Neuroblastomą


Mali Żołnierze

 Cancer

The Littlest Soldiers

The medals on our chests
Are portacaths for meds
Helmets won't stay on
Cause no hair is on our heads.

Our weapons of destruction
We take every day
We fight the battle within us
While we struggle on to play.

We fight with honor and courage
No marine could do as well
We are only little children
Living in this hell.

So bring on the medals
The Purple Hearts of Wars
The Gold Cross, The Silver Star
To place upon our scars.

For We are the Children of Cancer
No one has fought so hard
But every day we struggle on
Our LIFE is our reward.

 

by Cheryl Jagannathan
mom to a leukemia survivor

Początek.

Wszystko zaczęło się w czerwcu tego roku. Emil często nam krwawił z noska więc żona postanowiła pójść kolejny raz do lekarza, żeby dowiedzieć się co jest nie tak. Po badaniach krwi okazało się, że Emil ma anemię, dostał żelazo i witaminy oraz miał przyjść za miesiąc do kontroli. Jednak krwawienia pojawiały się coraz częściej, więc udaliśmy się do następnego lekarza tym razem prywatnie. W wyniku badania brzuszka pani doktor stwierdziła powiększoną śledzionę i zleciła badanie USG jamy brzusznej. Badanie nic nie wykazało, tzn. obraz nerek, śledziony, wątroby prawidłowy. Przepisany został antybiotyk na zaczerwienione gardło i do kontroli za tydzień. Na kontroli żona poszła z synem w piątek - gardełko przeszło, kontynuujemy leczenie anemii - do kontroli za miesiąc. W sobotę Emila dopadły wymioty, krew z nosa, zaczął mdleć - decyzja - jedziemy szybko do szpitala. Tam lekarz stwierdził krwotok z nosa i skierował nas do innego szpitala na laryngologie. Zawieźliśmy Emila do tego szpitala, 20 km dalej, tam został przyjęty - diagnoza - anemia, zapalenie uszka, odwodnienie - leczenie - kroplówka i antybiotyk. W poniedziałek, dwa dni po przyjęciu do szpitala Emil dostaje ataku - szczękościsk, wzrok skupiony na jednym punkcie, brak kontaktu i reakcji na bodźce, płytki, nierównomierny oddech - decyzja - widząc bezradność lekarzy i brak działania wzywamy karetkę do szpitala i dziecko w stanie ciężkim wieziemy do Centrum Zdrowia w Opolu. Tam Emil zostaje podłączony do respiratora i wszystkich innych urządzeń monitorujących. Po paru minutach lekarz oznajmia nam, że stan Emila jest ciężki ale stabilny, rozpoznano duży guz w brzuchu, widać go gołym okiem bo lekko deformuje brzuszek, ciśnienie wynosi 180 na 135, niewydolność oddechowa. W godzinę zrobiono USG tomografie, rentgen. Potwierdza się,- diagnoza - guz w nadnerczu o wielkości męskiej pięści, 13 cm, uciska durze naczynia krwionośne - decyzja - rano Emil zostanie przewieziony na Akademie Medyczną we Wrocławiu oddział OITD. 

We Wrocławiu.

Emil zostaje otoczony troskliwą i fachową opieką. W wyniku wielu badań zostaje postawiona  - diagnoza - Emil ma złośliwego raka nadnerczy - NEUROBLASTOMA stopień IV- o wielkości męskiej pięści z przerzutami do szpiku. Dostaje lekarstwa na obniżenie ciśnienia, pierwszą serię chemii. Po 9 dniach w uśpieniu Emil zostaje przebudzony i przewieziony na oddział Hematologii i Onkologii dziecięcej na ul. Bujwida we Wrocławiu. 

Nasz nowy dom.

"Dom jest tam gdzie twoi najbliżsi". Klinika Hematologii i Onkologii Dziecięcej staje się naszym nowym domem. Tutaj mój syn i żona spędzą najbliższe miesiące w walce o zdrowie i życie. 

O czym jest ta strona

Na pomysł tej strony wpadłem podczas szukania informacji o Neuroblastomie. Pierwsze jakie znalazłem znajdowały się właśnie na stronach dzieci chorych na tę chorobę. Postanowiłem też zrobić Emilkowi taką stronkę, tak jak by dołączył on do grona tych wszystkich dzieci, które połączył rak, wspólny wróg - Neuroblastoma. 

Podczas moich poszukiwań natknąłem się też na przepiękny wiersz napisany przez matkę dziecka chorego na raka, od razu chwycił mnie mocno za serce i już nie puścił, zatytułowany jest "Najmniejsi Żołnierze", jest on w języku angielskim, ale myślę że każdy go zrozumie. Zacytowałem go na honorowym miejscu, na początku tej strony. Od niego właśnie zaczerpnąłem tytuł strony "Mali Żołnierze".

Na tej stronie będę prowadził pamiętnik walki Milusia z Neuroblastomą, jest on pod linkiem "Nasza podróż".

Pomoc dla Emila



Jeżeli chcesz wesprzeć Emilka i nas finansowo w walce z tą chorobą, możesz to uczynić, wpłacając dowolną sumę na konto fundacji "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową". Pieniądze, które zostaną uzbierane na tym koncie fundacja przeznaczy na leczenie
i rehabilitację Emila. 

Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową"
ul. Świdnicka 53, 50-030 Wrocław, tel./fax +48 71 372 36 09
NIP: 897-14-01-390, REGON 931533690, KRS 0000086210

PKO BP S.A. IV O/Wrocław
21 1020 5242 0000 2802 0127 9512
z dopiskiem "dla Emila Łąki"

Za wszelkie wpłaty z całego serca dziękujemy, w obecnej sytuacji liczy się dla nas każdy grosz.


Budowa nowej siedziby dla Kliniki



Rozpoczęła się budowa nowej siedziby wrocławskiej Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej pod nazwą "PRZYLĄDEK NADZIEI". Realizacja tego celu da wielu dzieciom szansę powrotu do zdrowia. Jeśli chcesz wspomóc tą inwestycję, możesz przekazać 1% podatku na konto Fundacji "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową". Aby to zrobić, wystarczy w zeznaniu podatkowym wypełnić 3 rubryki podając:

1. Nazwę organizacji pożytku publicznego : Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą
   nowotworową"

2. KRS fundacji : KRS 00 000 86 210
3. Kwotę wpłaty (nie większą niż wyliczony 1% podatku dochodowego)

Kontakt



Jeśli chcesz napisać e-mail do :

mojej żony : chuda0011@op.pl
Emila : dziude@op.pl
do mnie : adamlaka@poczta.onet.pl

Jesteś gościem na tej stronie Profesjonalne statystyki odwiedzin     Valid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!